Privacy Policy - Copyright © 2014

KLUB MOTOROWY SZCZECIN

Oficjalna strona Klubu Motorowego Szczecin

3

Klub Motorowy Szczecin Zbigniew Rutkowski

Historia bohatera tego artykułu ściśle związana jest ze Szczecinem. Kariera, która wysławiła go w całej Polsce ma swój początek w Sochaczewie, jednak większość swojego życia spędził właśnie w portowym mieście nad Odrą. Mowa o świętej pamięci Zbigniewie Rutkowskim – pięciokrotnym mistrzu Polski w motocrossie. Ta postać znana jest w świecie sportu motocyklowego, choć minęła już dekada od kiedy nie ma go wśród nas. Wszystko czego dokonał było wynikiem jego wielkiej pasji do motocykli. Jego przygoda z jednośladami zaczęła się w rodzinnym Sochaczewie. Właśnie tam 17 stycznia 1963 roku powstał Sochaczewski Klub Motorowy. Młody wówczas Zbigniew Rutkowski zaczął w nim trenować. Czasy były trudne pod każdym względem. Braki sprzętowe nie były tu jedyną przeszkodą. Już w roku 1965 zmienił klub i zaczął startować w barwach Legii Warszawa. Z tą zmianą wiązała się również przesiadka na lepszy sprzęt. Stare motocykle WFM zastąpiono nowymi MZ.  Niewątpliwy talent zawodnika w połączeniu ze zmianą sprzętu szybko zaowocował. Zbigniew Rutkowski odniósł swój pierwszy sukces zdobywając od razu mistrzostwo Polski w motocrossie. Taki wyczyn otwierał młodemu zawodnikowi wszystkie „furtki”. Wkrótce pojawiła się propozycja zmiany barw klubowych. Lata siedemdziesiąte to czas kiedy w Szczecinie znajdował się zakład produkujący motocykle Junak, a przy zakładzie prężnie działała sekcja sportowa – potencjalna „kuźnia talentów”. Zbigniew szybko przyjął propozycję i przeniósł się z Polski centralnej bliżej morza. Atmosfera miasta i treningi w Szczecińskim Klubie Motorowym dostarczyły czterech kolejnych tytułów mistrza Polski w motocrossie. Nawet jak na dzisiejsze czasy wyczyn ten robi ogromne wrażenie. Ówczesne władze miasta zaoferowały zawodnikowi mieszkanie w nowo wybudowanym  bloku w dzielnicy Dąbie. Taki przydział dla szczególnie zasłużonych dał możliwość trwałego wiązania przyszłości z miastem.

Gdyby nie czasy, w których Zbigniew tworzył swoją legendę, jego osiągnięcia w motocrossie byłyby z pewnością znacznie większe. W Polsce był niekwestionowanym mistrzem, jednak sytuacja wyglądała nieco inaczej poza jej granicami. Polacy mogli wówczas startować jedynie w tych eliminacjach Mistrzostw Świata, które odbywały się w państwach bloku socjalistycznego. Nawet jeśli udałoby się wygrać wszystkie rundy eliminacyjne, osiągnięcie mistrzostwa świata pozostawało jedynie w sferze marzeń. Brak możliwości kontaktu i rywalizowania ze światową czołówką ograniczał rozwój polskich zawodników. Dodatkowo sprzęt, którym dysponowali był zdecydowanie gorszy od tego, który pojawiał się na światowych zawodach. Nie oznacza to jednak że Zbigniew nie zaliczył udanych startów za granicą.

Jednym z większych sukcesów było wywalczenie 9 miejsca podczas eliminacji mistrzostw świata. Często wspominał również zawody w Kiszyniowie – dzisiejsza Mołdawia. Wówczas impreza odbywała się w trudnych warunkach ze śliską i mokrą trawą. W takim wypadku wyżej cenione są umiejętności i talent niż sprzęt na jakim się rywalizuje. Nasz zawodnik zdołał wygrać start i utrzymać swoją pozycję do końca okrążenia, mimo słabszego motocykla. Zwycięstwem zakończył również kilka rund w Mistrzostwach Krajów Demokracji Ludowej – startował w nich cały blok wschodni.